26.06
2010

Zarejestruj się, stwórz profil, znajdź znajomych z dawnych lat, oglądaj stare zdjęcia szkolne, rozmawiaj ze swoimi nauczycielami, uczniami, czy kolegami z ławki, a na deser poznawaj nowych kumpli i kumpele ze swojego miasta, czy szkoły. W ten sposób można było kilka lat temu mówić o naszej-klasie, portalu społecznościowym skupionym na odnajdywaniu starych oraz podtrzymywaniu aktualnych znajomości z osobami, na których nam zależy.
Ostatnimi czasy NK szła w strony popularnych stron młodzieżowych pokroju e-puls wpuszczając nowe funkcjonalności, które paradoksalnie zamiast umilać przebywanie na portalu wielu osobom to przeglądanie utrudniały.

Nowe NK

Być może niektórzy nie dostrzegli, być może niektórzy nie zwrócili uwagi, a być może mają to gdzieś, ale właśnie pod koniec czerwca 2010 roku nasza-klasa umarła. Twórcy witryny postanowili pójść w stronę pop stron młodzieżowych, w których najważniejsi nie są znajomi (czy pseudo-znajomi), ale ilość ocen ‚sweetaśnych fotek’ albo ‚fykręconyh komcioof’. Z tym także wiąże się zmiana regulaminu, który trzeba zaakceptować, w celu dalszego użytkowania. Tu zaczynają się schody i życzę za ten gest nk.pl tak szybkiej śmierci, jak szybko wzniosła się na szczyty.

Troska o użytkownika

Zapewne większość użytkowników (czyli gro dzieci) nawet nie przeczytała regulaminu, którym uraczył nas odmieniony nk. Pozwolę sobie na jego analizę i moją osobistą interpretację zapisów tam istniejących. Zaczniemy od czegoś, czego wielu nie spodziewałoby się od tego portalu – niebywałej troski o życie profilu użytkownika.. ale tylko na tym życiu, bo czytając fragment

W przypadku śmierci Użytkownika, będącego osobą fizyczną (…) Umowa wygasa natomiast Konto Użytkownika zostaje usunięte

Jakoś nie potrafię pozbyć się wrażenia, że nk niemal życzy nam nagłego zejścia i pragnie, abyśmy byli z portalem aż do śmierci (to jak z pewnego przyrzeczenia, czyż nie?). Przecież można było ten punkt zredagować sensowniej – ot, choćby tak, że po określonej nieaktywności konto zostaje usunięte. Proste, czyż nie?

Bądź prawdziwy

Co prawda kolejny zapis o ile pamiętam istniał już wcześniej, ale jakoś nie przypominam sobie, aby support przejmował się jego respektowaniem. Mowa oczywiście o konieczności podawania prawdziwych danych. Nieraz widziałem jak znikały konta moich znajomych choć mieli prawidłowe dane, dostając bana z niepodanie jakiejś dwurzędnej informacji (jak płeć, data urodzenia, nr. telefonu), a co rusz odwiedzają mnie profile osób, które ewidentnie z prawdziwością nic wspólnego nie mają. Stąd też moje pytanie – czy nie wygodniej zablokować wszelkie znaczki pokroju serduszek, zawiasów, zawiasów, kropek, krzyżyków, gwiazdek, kresek, ramek itd? Przecież nikt nie ma w dowodzie wpisane /&lgt;rzy $zt0f ani @n!@, więc po cholerę nie przeprowadzać walidacji wpisywanych danych?

Marketing forsą się toczy

O co w tym całym zamieszaniu chodzi? Oczywiście – o kasę. Dzięki akceptacji regulaminu nk ma możliwość korzystania z naszych danych oraz zdjęcia wedle własnej woli i nic nam do tego. Do czego te dane można wykorzystać? Oczywiście w celach reklamowych – reklamodawcy sporo płacą za dostarczanie informacji o ich promocjach osobom, które interesują się danym tematem. Dodatkowo użytkownik nk musi zgodzić się na otrzymywanie wiadomości handlowych – innymi słowy spamu na swoją nieszczęsną skrzynkę. W ten sposób my mamy spam na skrzynce, nasza twarz bez żadnego ‚ale’ może się znaleźć na każdym billboardzie reklamującym nk, a sam portal na tym tylko trzepie kasę.

Nasz dumny, polski Facebook

FB? No właśnie – w tłumaczeniach osób odpowiedzialnych za informowanie media o poczynaniach nk ten portal jest wymieniany jako wzór. Tylko, czy naśladowanie albo raczej – jawne zrzynanie od globalnego giganta na pewno dobrze wyjdzie nk? Okazuje się, że to, co kiedyś było istotą istnienia portalu zejdzie na drugi, trzeci, a może jeszcze dalszy plan, a pierwsze skrzypce będą grać komentarze i oceny fotek, gry webowe i im podobne ‚ficzery’. Szkoda, że twórcy nk nie nauczyli się niczego z poprzednich lekcji – poprzednio zaraz po wprowadzeniu denerwującego ‚śledzika’ (którego funkcjonalności wyłączyć się nie da) powstało masę porad jak obejść ten zbędny dodatek, a z funkcjonalności nktalk korzysta niewiele osób (dane pokazują ile osób ma nktalka włączonego, a nie ile osób go używa). Szkoda, że twórcy naszej-klasy zrezygnowali ze swojego oryginalnego pomysłu na portal społecznościowy i idą w stronę portali młodzieżowych, których nawet w naszym polskim Internecie jest trochę (choćby wyżej wymieniony epuls, czy fotka).

A to ci heca!

Najgorszym jednak posunięciem wydaje mi się to, jak nagle ów zmiany zostały wprowadzone. To dla mnie kolejny dowód na to, że nk nie zależy ani trochę na użytkownikach. Przecież sporo osób miało tam kontakty ze znajomymi, z którymi nie mają jak inaczej się porozumieć, czy ważne zapisy rozmów. Przez takie posunięcie nk użytkownicy, którzy nie akceptują nowego regulaminu zostali z dnia na dzień odcięci od danych zapisanych na swoim profilu. Czy tak wygląda dbałość o użytkownika?

Zmiany w pasku adresu

Jak twierdzą osoby odpowiedzialne za relacje z mediami, portal nasza-klasa przemianował się na nk.pl z powodów marketingowych. W rzeczywistości sprawa ma się inaczej – w ten sposób portal chce uciec od odpowiedzialności za wytaczane w stronę portalu pozwów (temu samemu celowi ma służyć tak drastyczna zmiana regulaminu).

Nasza Kasa

W ten sposób dochodzimy do bardziej adekwatnej promocji portalu nk, w stosunku do wprowadzonych zmian: zarejestruj się, stwórz profil, znajdź kumpli do pogrania w nowe gry flashowe, oglądaj sweetaśne focie znajomych, których znasz tylko z zaproszenia do dodania do znajomych, rozmawiaj ze swoimi krejzolkami, a na deser otrzymuj spam na skrzynkę i użyczaj swoich danych oraz zdjęć w celach marketingowych.
Umarła Nasza-Klasa. Niech umrze Wasza-Klasa!

Komentarze: