21.04
2010

Jakiś czas zastanawiałem się, czy spisać to, co kotłuje się w moim sercu odnośnie ostatnich zdarzeń ze świata polityki i życia wewnętrznego Polski. Postanowiłem, że napiszę własne przemyślenia, ale gdy już pył wrzasków opadnie, lecz nie wytrzymałem i spiszę to właśnie teraz.
Jak być może się domyślacie chodzi o nic innego, jak ową imitację żałoby serwowaną nam przez wszystkie media w kraju, podsycaną w zasadzie tylko przez nie oraz osoby szerszej publice znane. Farsa, jaką serwowano.. przepraszam – wtłaczano nam przez ostatnie półtora tygodnia z dnia na dzień stawała się coraz mniej strawna, sztuczna i wręcz obrzydliwa.